Innowacyjny Start

logo małopolska innowacyjna

Miejsca i społeczności

zdjecie przedstawia rosnące w doniczkach roślinki

Akceleracja 4.0

Głównym filarem czwartej rewolucji przemysłowej jest automatyzacja transferu danych między poszczególnymi urządzeniami pracującymi w firmie.

Płynnemu przebiegowi danych służy także akcelerator KPT ScaleUP, ułatwiający przepływ innowacyjnych pomysłów między start-upami z obszaru Industry 4.0 a finalnymi odbiorcami ich technologii.

Akcelerator KPT Scale Up jest jednym z dziesięciu działających w Polsce akceleratorów, działających w ramach zainicjowanego przez PARP programu Scale Up. Służy on wspieraniu młodych firm poprzez świadczenie szeregu usług konsultacyjnych, serii praktycznych warsztatów dotyczących kluczowych obszarów zarządzania czy marketingu i wreszcie – umożliwieniu bezpośredniej współpracy z odbiorcą technologii. Firmy objęte programem Scale Up zyskują możliwość próbnego wdrożenia swoich nowatorskich produktów lub usług w dużych, uznanych firmach. Zyskują na tym obie strony: przemysłowy partner otrzymuje ekskluzywny i premierowy dostęp do innowacyjnych rozwiązań, będących potencjalną przewagą konkurencyjną. Start-upy stają przed bezcenną szansą zademonstrowania własnych pomysłów przed przyszłym klientem. Jeśli zdadzą test, wówczas przed ich firmą otwierają się zupełnie nowe możliwości, a sam rozwój start-upu nabiera wyraźnego przyspieszenia.
Właśnie te założenia Scale Up wciela w życie Krakowski Park Technologiczny, prowadząc akcelerator KPT ScaleUp. Tym, co wyróżnia krakowskie przedsięwzięcie na tle pozostałej dziewiątki akceleratorów, jest bardzo ścisła koncentracja na Przemyśle 4.0, przemysłowym internecie rzeczy czy smart city. Sześciomiesięcznym wsparciem KPT ScaleUp mogą zostać objęte start-upy, które swoje rozwiązania kierują właśnie na powyższe zagadnienia.

czlowiek w tle, młody chłopak, na tablicy strzałka skierowana w górę

Skąd taki obszar zainteresowań KPT ScaleUp? To bezpośrednia realizacja jednego z priorytetów Krakowskiego Parku Technologicznego. Jak wskazuje prezes Parku, Wojciech Przybylski, jedną z ważniejszych składowych pułapki średniego dochodu, a zarazem dowodem na strukturalną słabość polskiej gospodarki, jest właśnie niski poziom robotyzacji i cyfryzacji polskiego przemysłu. By wyeliminować taki niedostatek, specjaliści KPT opracowali program akceleracji, mający wyłuskać z krajowego rynku te inicjatywy, które najprecyzyjniej odpowiedzą na potrzeby firm wdrażających u siebie założenia Industry 4.0.
O tym, jak bardzo potrzebne jest przyjście tej idei w sukurs, dowodzą właściwie wszystkie strategiczne raporty koncentrujące się na opisie i diagnozie polskiej czwartej rewolucji przemysłowej. Najświeższym opracowaniem jest powstały w Agencji Rozwoju Przemysłu dokument „Szanse i wyzwania polskiego Przemysłu 4.0”. Znajdujące się tam dane biją po oczach: poziom robotyzacji w polskich firmach wynosi zaledwie 22 roboty na 10 tys. pracowników, przy średniej światowej 74 roboty na 10 tys. pracowników. Niekorzystną sytuację potwierdza niska pozycja Polski w międzynarodowych rankingach, porównujących pozycje państw w dziedzinach powiązanych z Przemysłem 4.0. Według NRI (Networked Readiness Index) Polska zajmuje 42. miejsce na 139 ocenianych krajów. DESI (Digital Economy and Society Index) pozycjonuje nas na 24. miejscu pośród 31 krajów, a EDPR (European Digital Progress Report) przyznaje Polsce zaledwie 23. miejsce na 28 krajów.

I to właśnie ten negatywny stan rzeczy stara się zmienić ekspercki zespół KPT ScaleUp. Odbyły się już dwie z planowanych pięciu edycji akceleratora. Łącznie z oferowanych dobrodziejstw w postaci mentoringu, networkingu, szkoleń, wizyt studyjnych, 200 000 złotych dofinansowania oraz pilotażowych implementacji skorzystały 23 młode polskie firmy. Każda z nich przeszła gęste sito rekrutacyjne: oceniano nie tylko ich pomysł, ale również potencjał instytucjonalny start-upy czy gotowość do współpracy z wielkim biznesem. Jak podkreśla kierujący pracami KPT ScaleUp Bartosz Józefowski, selekcja miała wyłonić te usługi czy produkty, które najściślej wpasowują się w potrzeby odbiorców technologii, czyli przemysłowych partnerów każdej edycji. Właśnie dlatego ich przedstawiciele także uczestniczyli w wyborze akcelerowanych start-upów. Do współpracy zaproszono firmy, które w Polsce pioniersko przecierają szlak czwartej rewolucji przemysłowej i są żywo zainteresowane skorzystaniem z dobrodziejstw automatyzacji. Wśród dotychczasowych odbiorców technologii silną reprezentację stanowiły małopolskie firmy, m.in. Grupa Azoty Tarnów, ASTOR, ES-System czy Kraków Airport im. Jana Pawła II. Grono przemysłowych partnerów uzupełnili tacy giganci krajowego rynku jak Siemens czy Grupa TAURON. Wszyscy oni dostrzegli w akceleratorze KPT ScaleUp sposobność na zwiększenie poziomu robotyzacji, rozwój przemysłowego internetu rzeczy czy implementację rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji.

Pierwsze dwie edycje akceleratora przyniosły ciekawe biznesowe pomysły. IoT System zaproponował produkt Airport Analytics, czyli płynny przepływ danych i zautomatyzowaną analizę danych pochodzących z kamer wideo. Optical Electronics zdobył uznanie swoimi inteligentnymi lampami, umożliwiającymi zakładom przemysłowym redukcję kosztów zużycia energii elektrycznej. TMA Labs z kolei zwróciło na siebie uwagę dzięki automatyzacji procesu produkcji okien. Automatyzacja była też kluczową cechą rozwiązania od Sense: ten start-up stworzył system monitorujący konstrukcje budynków wielkopowierzchniowych i pozwalający na automatyczne wykrywanie przecieków. To dzięki akceleratorowi na szerokie wody wypłynął Airly ze swoim inteligentnym systemem monitoringu jakości powietrza. Modelowym przykładem na przemysłowy internet rzeczy jest rozwiązanie zaproponowane przez Argas. Wykorzystuje ono beacony i sygnał nawigacji satelitarnej do lokalizacji obiektów w dużych przestrzeniach przemysłowych.

Podsumowując dotychczasowy przebieg KPT ScaleUp, prezes Parku Wojciech Przybylski zauważa, że zdobyte doświadczenia oraz rekomendacje partnerów technologicznych wskazują, że w wypadku wielu polskich firm przemysłowych, szczególnie z sektora MŚP, konieczne jest prowadzenie równocześnie trzeciej i czwartej rewolucji przemysłowej. Ma to z jednej strony podnosić poziom wyzwania, a z drugiej umożliwiać skorzystanie z leapfrog effect i większą spójność zmian w procesie produkcji.

Stopień zaawansowania Przemysłu 4.0 można mierzyć na kilka sposobów: zasoby operacyjne robotów przemysłowych, liczba działających systemów sterowania i regulacji automatycznej czy wydatki firm na wdrażanie innowacyjnych procesów produkcyjnych. A jakie miary przyjąć, by całościowo ocenić poziom przydatności programu akceleracyjnego? Z punktu widzenia akcelerowanego start-upu, będzie to z pewnością skala przyspieszenia rozwoju firmy: zdobyte nowe kontrakty, rozbudowa sieci pierwszorzędnych kontaktów czy ulepszenia produktu wypracowane w ramach pilotażowego wdrożenia. Z punktu widzenia odbiorcy technologii sukcesem będzie poznanie i implementacja rozwiązań wzmacniających obszary kluczowych dla Przemysłu 4.0. A z punktu widzenia samego akceleratora? Koordynator KPT ScaleUp Bartosz Józefowski kładzie nacisk na zapewnienie start-upowcom możliwości przeżycia doświadczenia i wyciągnięcia wniosków z akceleratora. Z jego punktu widzenia nadrzędną wartością jest zmiana: zmiana w sposobie myślenia, patrzenia na swój produkt, strategii biznesowej. By doszło do zmiany, potrzebne są różne bodźce zaprojektowane tak, by działać jednocześnie i z różnych stron.
Nie zmienia się póki co jedno: akcelerator KPT ScaleUp dalej działa. Uruchomi jeszcze trzy nabory, z czego pierwszy już jesienią.

Projekt współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020.

Autor:
Przemysław Zieliński
specjalista ds. promocji i marketingu
Krakowski Park Technologiczny
www.kpt.krakow.pl