logo małopolska innowacyjna

Ludzie

NEUROGATE

Rozmowa z Piotrem Palczewskim, autorem projektu Neurogate, prof. dr hab. inż. Mariusza Giergiela, opiekunem naukowym projektu oraz Sebastianem Gruszką - przedstawicielem Grupy Wolff.

Autorski projekt Piotra Palczewskiego NEUROGATE jest ogromną szansą dla ludzi sparaliżowanych. Polega na sterowaniu oprogramowaniem komputerowym oraz urządzeniami elektronicznymi przy użyciu fal mózgowych EEG oraz sygnałów EMG. Ten innowacyjny system ma umożliwić ludziom sparaliżowanym mowę za pomocą syntezatora jak również poruszanie się na wózku inwalidzkim.

"Opracowywany system wykorzystuje fale mózgowe EEG oraz sygnały EMG. Fale EEG są to cykle aktywności bioelektrycznej mózgu, natomiast EMG to sygnały elektryczne generowane przez mięśnie, w tym przypadku głowy. Te dwa typy sygnałów rejestrowane są za pomocą elektrod pomiarowych oraz referencyjnych. Przebieg tych sygnałów jest rejestrowany w sposób ciągły, a specjalne oprogramowanie sprawdza, czy pokrywają się one z ustawionymi wcześniej wzorcami."

Nazwisko Pana Piotra Palczewskiego jest już znane w środowisku młodych innowatorów, bowiem w ramach pracy dyplomowej zaprojektował i skonstruował pierwszą na świecie drukarkę 3D wykonaną w całości z klocków LEGO (wyjątek stanowią głowica drukująca i szklany stół).  W styczniu 2016 roku młody naukowiec podpisał umowę z firmą GRUPA WOLFF, która finansuje dalszy rozwój projektu, a także dba o kwestie prawne i marketingowe. Co więcej w maju 2017 roku Pan Piotr został laureatem Konkursu o Nagrodę ABB Edycja XIV, w którym to otrzymał nagrodę główną w wysokości 30 000 zł. Został wybrany spośród 55 innych prac inżynierskich zakwalifikowanych do drugiego etapu. Jest to niezwykłe wyróżnienie, ponieważ ABB jest rozpoznawalną firmą a ich konkurs wysoko ceniony w świecie naukowym.

Piotra Palczewskiego zapytałyśmy o jego innowacyjne przedsięwzięcia oraz plany na przyszłość.

Na początek, proszę opowiedzieć o swojej pracy inżynierskiej oraz magisterskiej. Skąd zainteresowanie tą tematyką?
PP: Od zawsze interesuję się innowacyjnymi technologiami, dlatego na pracę inżynierską zaprojektowałem i skonstruowałem drukarkę 3D. Ale z nietypowego materiału, bo zbudowaną z klocków LEGO. Później okazało się, że jest to pierwsza tego typu drukarka 3D na świecie. W urządzeniu wykorzystałem robotyczny zestaw LEGO Mindstorms, który zawiera serwomotory i minikomputer. Do tego napisałem całość oprogramowania. Urządzenie drukuje elementy przy użyciu żyłki z tworzywa sztucznego. Pomysł wziął się stąd, że chciałem zrobić coś niesztampowego, ciekawego. A przy okazji pragnąłem poznać technologię druku 3D, o której od kilku lat jest bardzo głośno. Dlaczego klocki LEGO? Ponieważ towarzyszyły mi już odkąd miałem 3 lata. Po sukcesie jaki odniosła praca inżynierska, chciałem stworzyć coś co będzie równie interesujące, ale również pomoże ludziom. Długo nic nie przychodziło mi do głowy, aż pomysł niejako sam się pojawił. Pomysł stworzenia systemu, który posłuży osobom sparaliżowanym na komunikację ze światem wydał się bardzo ciekawy, ale i trudny w realizacji. Ale, tak jak już pisałem lubię robić rzeczy, które nie powielają schematów.

Kiedy narodził się pomysł projektu oraz jak działa NeuroGate?
PP: Na stworzenie systemu wprowadzania tekstu do komputera z wykorzystaniem fal mózgowych EEG wpadłem stojąc w autobusie, który ugrzązł w krakowskim korku. Tekst wprowadzany jest do tableta przy użyciu elektrod mierzących fale mózgowe. Rejestrowany sygnał jest poddawany analizie i identyfikowany jako 1 z 3 stanów: neutralny, akceptacji i cofnięcia. Dzięki temu można wybierać znaki i słowa znajdujące się na wyświetlanej tablicy po której przemieszcza się kursor.


neurogatePiotr Palczewski

Aplikacja NeuroGate będzie możliwa do zainstalowania na każdym smartfonie czy tylko tym z systemem Android?
PP: Aktualnie wersja przewiduje funkcjonowanie tylko na urządzeniach z systemem Android 5.0 i nowszych. Przy wyborze kierowaliśmy się popularnością i powszechnością urządzeń z tym systemem. Szczególnie dedykowana jest na tablety ze względu na wielkość ich wyświetlaczy.

Na jakim etapie jest teraz NeuroGate? Kiedy można się spodziewać pierwszego modelu w sprzedaży?
PP: Aktualnie, jesteśmy przed przystąpieniem do fazy testów beta, przy współpracy z osobami sparaliżowanymi. Jeżeli chodzi o termin wprowadzenia pierwszych modeli do sprzedaży to jest jeszcze za wcześnie na to aby o tym rozmawiać. Wszystko zależy jak przebiegną testy, czy wyniki okażą się zadowalające.

Jak zostało wspomniane wcześniej, obecnie projekt NeuroGate jest wspierany przez GRUPĘ WOLFF. Czy firma zapoczątkowała współpracę z Panem czy wyszło to z Pana inicjatywy?
PP: Kolejnym krokiem po wymyśleniu koncepcji było znalezienie funduszy na sfinansowanie projektu. Okazało się to niełatwym zadaniem, niestety ale od uczelni nie uzyskałem takiego wsparcia pomimo poprzednich sukcesów. Ale dzięki temu, że było głośno o mojej drukarce 3D znalazł mnie Prezes Bartosz Wolff, który uwierzył w projekt i nawiązał współpracę. Za co jestem mu niezmiernie wdzięczny.

Jak układała się współpraca z uczelnią a jak z firmą? Co dała Panu pomoc z jednej, a co z drugiej strony?
PP: Jeżeli chodzi o pomoc ze strony uczelni to ograniczyła się ona do promocji projektu w mediach. Główna pomoc finansowa, prawna i marketingowa pochodzi od firmy GRUPA WOLFF. To dzięki niej mogą być realizowane kolejne etapy projektu.

Jak ocenia Pan współpracę z promotorem swojej pracy prof. Giergielem? Mobilizował Pana do rozwijania projektu?
PP: Współpraca z profesorem Giergielem zawsze układała się bardzo dobrze i jestem zadowolony z tego, że zechciał być promotorem moich obu prac. Zawsze wspierał moje pomysły i zachęcał do działania.

Jaka była droga do sukcesu? Napotkaliście jakieś problemy?
PP: Najciężej było mi znaleźć fundusze na projekt. Już na początku okazało się że są problemy celne ze sprowadzeniem niezbędnych urządzeń pomiarowych. Tu nieocenione okazało się wsparcie GRUPY WOLFF, która załatwiła wszelkie formalności. W późniejszym czasie pojawiło się niezmiernie dużo problemów natury technicznej. Przez to że system jest pionierskim rozwiązaniem znajdowałem niewiele informacji, które byłyby pomocne. Późniejsze opracowanie wersji konsumenckiej też nie należało do najłatwiejszych. Poświęciliśmy wiele miesięcy na dopracowanie szczegółów.

Jakie są Pana plany na przyszłość? Rozwijanie projektu NeuroGate czy być może pracuje Pan już nad czymś nowym, równie spektakularnym?
PP: Oczywiście priorytetem jest rozwój projektu NeuroGate, ale równocześnie staram się realizować kolejny projekt, który ma na celu poprawę jakości naszego snu. Projekt jest na etapie dopracowywania prototypu i stałego udoskonalania go. A jeżeli chodzi o dalszą przyszłość to jej nie planuję ponieważ patrząc z perspektywy czasu, widzę że przez ostatnie 2 lata wszystko zmienia się w moim życiu z miesiąca na miesiąc i jest coraz ciekawiej i dynamiczniej. Chcę dalej pozwolić się zaskakiwać.

Czy otrzymanie nagrody od firmy ABB znacząco wpłynęło na rozwój Pana kariery?
PP: Na razie nie odczułem żadnej zmiany. Ale wiem, że moje poprzednie nagrody miały ogromny wpływ na ukształtowanie drogi mojej kariery zawodowej. Dlatego jestem przekonany, że zaowocuje ona w przyszłości.

Zawsze mówi się że, sukces ma wielu ojców. Jak wspomniał Pan Piotr osobą, która od początku czuwała przy powstawaniu prac oraz wspierała jego innowacyjne pomysły, była postać pana prof. dr hab. inż. Mariusza Giergiela. Miałyśmy przyjemność porozmawiać z Panem Profesorem o szczegółach współpracy przy projekcie NeuroGate.

Kiedy powstał pomysł stworzenia projektu NeuroGate? Czy student sam wyszedł z inicjatywą czy Pan starał się zainteresować studentów tą tematyką?
MG: Pomysł NeuroGate powstał w połowie 2015 roku, inicjatywa w całości wyszła ze strony p. Piotra Palczewskiego. Być może pewną inspiracją były tutaj wcześniejsze projekty w które byłem zaangażowany zmierzające do wykorzystania impulsów nerwowych w układach sterowania.

Czy często zdarzają się tak ambitni studenci jak pan Piotr Palczewski? Jakie są ich osiągnięcia?
MG:Nie zdarzają się często, ale mogę się pochwalić, co najmniej kilkoma oprócz p. Piotra Palczewskiego przypadkami udanej współpracy z ambitnymi studentami na przestrzeni kilku ostatnich lat.

Czy studenci chętnie angażują się w innowacyjne projekty?
MG:Uważam, że studenci bardzo chętnie angażują się w innowacyjne projekty, jeżeli tematyka jest zgodna z ich zainteresowaniami.

Czy ceni sobie Pan pracę ze studentami przy tworzeniu innowacyjnych projektów? Spotkałyśmy się z opinią kilku innych promotorów, którzy twierdzili, że studenci nie zawsze kończą swoje projekty i prowadzący wolą pracować z osobami ze zbliżonym stopniem naukowym. Jakie jest Pana stanowisko?
MG: Bardzo wysoko sobie cenię współpracę ze studentami i uważam przy tym, że zapał i zaangażowanie, z jakim pracują jest nie do przecenienia. Zapewne zdarzają są przypadki, że studenci nie kończą projektów, ale wtedy rodzi się pytanie, w jakim stopniu jest to wina studentów, a w jakim opiekuna.

Czy Pana zdaniem uczelnia w wystarczający sposób wspiera innowacyjne przedsięwzięcia studentów?
MG: Aczkolwiek istnieją rozwiązania pozwalające na wspieranie innowacyjnych przedsięwzięć studentów to nie uznałbym ich za wystarczające.

Czy uważa Pan, że współpraca z przedsiębiorstwami zwiększa szansę na powodzenie projektu?
MG: Współpraca z otoczeniem gospodarczym ma bardzo duże znaczenie i w istotny sposób wpływa na powodzenie projektów. Wciąż jednak wiele jest do zrobienia zarówno, jeżeli chodzi o samo podejście obu stron do takiej współpracy jak i o wspierające ją mechanizmy.

Jak wygląda finansowanie takich projektów naukowych? Czy największy wkład ma uczelnia czy przedsiębiorstwo?
MG: Ogólny i chyba słuszny jest trend, aby większy wkład miało przedsiębiorstwo.

Jak wyglądała Państwa droga do sukcesu, jeśli chodzi o projekt NeuroGate? Czy były jakieś problemy z realizacją projektu?
MG: Były drobne problemy, ale tylko natury technicznej. Zaangażowanie, determinacja, zapał oraz systematyczna praca p. Piotra dawały gwarancję pokonania zarówno tych, które wystąpiły jak i innych możliwych, bez których na szczęście się obyło.

Czy pana zdaniem projekt NeuroGate ma szansę na międzynarodowy sukces?
MG: Projekt NuroGate ma szanse na komercjalizację i międzynarodowy sukces.

Jak wiadomo oprócz genialnego pomysłu są również potrzebne środki finansowe, aby móc ten pomysł urzeczywistnić. Na przeciw innowacyjnym pomysłom Pana Piotra wyszła GRUPA WOLFF. Początkowo firma traktowała zaangażowanie się w projekt, jako realizację swojej polityki CSR (społecznej odpowiedzialności biznesu), która ma na celu wspieranie młodych, polskich innowatorów. Tak oto rozpoczęła się współpraca GRUPY WOLFF z Piotrem Palczewskim polegająca na stworzeniu zespołu, którego celem jest komercjalizacja projektu NeuroGate. Udało nam się uzyskać kilka informacji od przedstawiciela GRUPY WOLFF Pana Sebastiana Gruszki - Kierownika Działu Marketingu w GRUPIE WOLFF. Pan Sebastian Gruszka opowiedział nam z jakimi projektami chętnie współpracują oraz o tym jak przebiega komercjalizacja projektu NeuroGate.

Czy wspierają państwo wiele projektów młodych innowatorów takich jak pan Piotr?
SG: Staramy się możliwie mocno wspierać polską myśl techniczną. Każdy projekt jest jednak inny i wymaga innego zaangażowania. Obecna współpraca z Piotrem Palczewskim trwa już blisko dwa kata. Wcześniej wspieraliśmy AGH Racing Team, zespół studentów odpowiedzialny za budowę bolidu do starów w formule SAE.

Czy współpracowali Państwo już z uczelniami takimi jak AGH czy PK?
SG: Nasza firma wywodzi ze środowiska naukowego więc współpracę z uczelniami, w różnych aspektach, mamy niejako w genach. Założycielem przedsiębiorstwa TESSA, które następnie zmieniło nazwę na GRUPA WOLFF jest Andrzej Wolff, wieloletni pracownik naukowy i wykładowca Politechniki Krakowskiej. W początkowych latach istnienia firmy Politechnika Krakowska stanowiła podstawowe źródło pozyskiwania wykwalifikowanych pracowników.

Jakie są cechy projektów, z którymi chcą Państwo współpracować?
SG: Z jednej strony liczy się dla nas innowacyjność i szanse projektu na komercjalizację, z drugiej bardzo ważny jest zespół ludzi, który stoi za danym projektem. Bez zdeterminowanych ludzi, którzy wiedzą co chcą osiągnąć, nawet najlepszy pomysł nie ma dużych szans na powodzenie. Historia pokazuje, że za sukcesem projektu stoją przede wszystkim ludzie. Przykładem może tu być wiele firm, jak choćby Apple - spora część technologii wprowadzonych przez tę firmę na rynek istniała już wcześniej. Zespołom, które najpierw opracowywały te rozwiązania a następnie wprowadzały do sprzedaży brakowało tego czegoś. Przykładowo IBM rozpoczął sprzedaż pierwowzoru smartfona w 1992 roku na długo przed Apple, który wypuścił pierwszą generację iPhona w 2007 roku.

Projekt NeuroGate jest w trakcie komercjalizacji. Kiedy można spodziewać się pierwszych egzemplarzy dostępnych na rynku?
SG: Projekt w tym momencie jest w fazie rozwojowej. Dotychczasowy kod, który służył do wstępnego potwierdzenia naszych założeń został w dużej mierze przepisany na nowo, co znacząco poprawiło jego jakość. Obecnie poszukujemy osoby sparaliżowane, które będę testować możliwości systemu i zgłaszać swoje uwagi. Ten etap pokaże nam jak dużo jeszcze pracy przed nami. Wtedy też będziemy mogli podać konkretną datę.

Wiadomo, że wdrożenie takiego projektu wiąże się z dużymi kosztami. Czy Państwa firma w całości pokrywa koszty i bierze na siebie całe ryzyko powodzenia projektu?
SG: Na tę chwilę projekt w całości jest finansowany przez GRUPĘ WOLFF. Myślę jednak, że ambicje naszego zespołu sprawiają, że obciążenie mentalne spoczywa na nas wszystkich. Zrozumiałem to kiedy przeczytałem pierwszą historię osoby, która zgłosiła się do programu testowania NeuroGate. Wielu sparaliżowanych ludzi będzie pokładać w nas nadzieje na nieco łatwiejsze życie - to spore obciążenie, które jednak musimy udźwignąć. W zależności od tego jak projekt będzie się rozwijał nie wykluczamy jednak wejścia inwestora zewnętrznego. Jeśli pojawi się ciekawa propozycja to z pewnością ją rozważmy, na tę chwilę jednak nie prowadzimy działań mających na celu zdobycie zewnętrznego finansowania.

Jak przebiega współpraca firmy z młodym innowatorem? Kończy się jedynie na przedstawieniu pomysłu, a wtedy firma zajmuje się dalszymi etapami? Czy młody pomysłodawca do końca ma wpływ na rozwój projektu?
SG: Oczywiście, że pomysłodawca ma główny wpływ na rozwój pomysłu. Nie wyobrażam sobie innego rozwiązania.

Rozmawiały Justyna Brzęczek oraz Monika Figus, studentki kierunku Gospodarka i administracja publiczna UEK.